Wosk, pasta, puder czy lakier. Jak wybrać produkt do stylizacji i nie wyrzucić pieniędzy
Najczęstsze pytanie, jakie słyszę przy myciu, brzmi tak samo od dwudziestu lat: co mam kupić do stylizacji w domu. Ludzie stają przed półką, widzą wosk, pastę, puder oraz lakier i wybierają to, co ma najładniejsze opakowanie. Potem słoiczek stoi w łazience, bo nie robi tego, czego się po nim spodziewali.
Nie ma jednego produktu dobrego do wszystkiego, jest tylko dopasowanie. Do struktury włosa, do długości, do fryzury i do tego, czy nakładasz na mokro, czy na sucho. Rozpiszę to tak, jak tłumaczę przy fotelu.
Zacznij od rozdzielenia dwóch rzeczy: utrwalenia i wykończenia
To są dwa niezależne parametry i większość nietrafionych zakupów bierze się z ich mylenia. Utrwalenie mówi, jak mocno fryzura trzyma kształt i jak długo wytrzyma bez opadnięcia. Wykończenie mówi, jak włosy wyglądają: matowo, naturalnie czy z połyskiem.
Produkt o utrwaleniu 5/5 może dawać połysk (lakier) albo naturalne, suche wykończenie (pasta). Produkt matowy nie musi być mocny, a mocny nie musi być sztywny. Kiedy klientka mówi mi, że chce "coś mocnego", zawsze dopytuję, czy chodzi o trzymanie, czy o to, żeby włosy wyglądały na zbite.
Trzecia rzecz, o której prawie nikt nie myśli, to ciężar. Puder waży praktycznie nic, serum waży dużo. Na cienkich włosach ciężar produktu przegrywa z każdym utrwaleniem, jakie mu dołożysz.
Ściąga: który produkt do czego
| Produkt | Utrwalenie | Wykończenie | Najlepszy na | Włosy mokre czy suche |
|---|---|---|---|---|
| Gold Styling Wax, 80 g | 5/5 | Naturalny połysk, zdefiniowana struktura | Krótkie i średnie, włosy męskie, pixie, grzywki, końce bobów | Oba, efekt zupełnie inny |
| Gold Fairy Dust, 10 g | Średnie, teksturujące | Matowe, w 100% transparentne | Cienkie włosy, krótkie fryzury, płaska nasada | Tylko suche |
| Gold Session Hair Spray, 400 ml | 5/5 | Połysk, daje się wyczesać | Upięcia, fale, każda fryzura na finisz | Tylko suche, na koniec |
| Gold Volume Spray, 150 ml | Lekkie, bazowe | Naturalne | Objętość u nasady, włosy bez sprężystości | Tylko mokre, przed suszeniem |
| Gold Ten-in-One, 150 ml | Brak, to pielęgnacja | Naturalne, gładkie | Rozczesywanie, ochrona przed temperaturą, codzienne odświeżenie | Mokre i suche |
| Gold Silky Drops, 50 ml | Brak, to pielęgnacja | Połysk, wygładzenie | Długości i końce, włosy grube, puszące się, rozjaśniane | Mokre i suche, nigdy na nasadę |
Typ i długość włosów przesądzają sprawę
Włosy cienkie
Tu największym wrogiem nie jest brak utrwalenia, tylko obciążenie. Wosk czy pasta nałożone u nasady skleją włosy w pasma i fryzura opadnie po godzinie. Na cienkich włosach pracuj produktami, które nic nie ważą.
Bazą jest Gold Volume Spray na mokre włosy przed suszeniem, bo aktywuje się pod wpływem ciepła suszarki i podnosi nasadę od środka. Na sucho, jeśli po kilku godzinach fryzura siada, wchodzi Gold Fairy Dust. Puder jest bardzo drobny i w pełni transparentny, więc nie widać go nawet na jasnym blondzie.
Włosy grube i gęste
Grube włosy uniosą znacznie więcej produktu i zwykle potrzebują raczej okiełznania niż podnoszenia. Puder na takich włosach często nie ma sensu, bo objętości i tak jest za dużo. Zamiast tego pracuj nad gładkością i kontrolą.
Kilka kropel Gold Silky Drops rozprowadzonych na wilgotnych długościach ustawia włos zanim jeszcze włączysz suszarkę. Jeśli włosy się puszą, ten sam krok powtórz na sucho, ale w naprawdę małej ilości.
Krótkie fryzury i włosy męskie
Krótki włos nie ma własnego ciężaru, więc trzyma kształt, jaki mu nadasz, i tu wosk pracuje najlepiej. Gold Styling Wax to naturalna półsucha pasta o utrwaleniu 5/5, która daje zdefiniowaną strukturę i naturalny połysk, bez efektu mokrego plastiku. Sprawdza się na pixie, undercutach, teksturowanych bokach i na grzywce.
Przy bardzo krótkich, cienkich włosach męskich mieszam dwie rzeczy: najpierw puder u nasady, potem odrobina wosku na końcach. Puder buduje podstawę, wosk domyka kształt.
Włosy długie
Na długich włosach stylizacja rozkłada się na strefy i to jest cała tajemnica. Nasada potrzebuje lekkości, długości potrzebują gładkości, końce potrzebują ochrony. Jeden produkt nałożony od góry do dołu zawsze wyjdzie źle w którymś z tych trzech miejsc.
Do rozczesywania i ochrony przed prostownicą używam Gold Ten-in-One, bo działa i na mokre, i na suche włosy, a olejek arganowy nie zostawia filmu. Całość domyka Gold Session Hair Spray, spryskany z 20 do 25 cm, który wysycha w 10 do 15 sekund i daje się potem wyczesać.
Na mokro czy na sucho: ten sam produkt, dwa różne efekty
To jest punkt, który zmienia najwięcej, a mówi się o nim najmniej. Ten sam wosk na suchych włosach da miękką teksturę i separację, a na wilgotnych zachowa się jak mocny żel: bardziej zbicie, więcej połysku, gładsza powierzchnia. Nic w produkcie się nie zmieniło, zmieniła się tylko woda we włosie.
Praktycznie: rozetrzyj wosk w dłoniach i nałóż na suche końce, jeśli chcesz teksturę. Nałóż go na przesuszone ręcznikiem włosy, jeśli chcesz gładko zaczesany, mocny kształt. To dwie zupełnie różne fryzury z jednego opakowania.
Odwrotna zasada dotyczy pudru. On działa wyłącznie na całkowicie suchym włosie, bo woda go rozpuszcza i zamiast objętości dostaniesz sklejoną nasadę.
Cztery błędy, które widzę najczęściej
- Za dużo produktu. Wosku bierzesz tyle, co ziarno grochu, na średnie włosy najwyżej dwa. Zawsze łatwiej dołożyć niż zmyć.
- Nakładanie tylko na wierzch. Fryzura zbudowana po wierzchu opada, bo pod spodem nic jej nie trzyma. Podnoś pasma i pracuj od środka głowy na zewnątrz.
- Wcieranie w nasadę zamiast w długość. To jedyna przyczyna tłustych włosów po dwóch godzinach od stylizacji. Wyjątkiem są tylko puder i spray objętościowy, które są zaprojektowane do nasady.
- Nierozprowadzenie produktu w dłoniach. Wosk nałożony prosto ze słoiczka zostawia grudki na jednym paśmie. Rozcieraj go między dłońmi, aż zrobi się ciepły i cienki.
Warstwy: kolejność ma znaczenie
Profesjonalna stylizacja to prawie zawsze trzy warstwy, nie jeden produkt. Baza na mokre włosy, tekstura na suche, finisz na koniec. Każda warstwa jest cienka i dlatego całość nie obciąża.
Mój standardowy układ na cienkie włosy: spray objętościowy na mokre, suszenie z nasadką, puder u nasady, lakier z dystansu. Na włosy grubsze: serum na wilgotne długości, suszenie, wosk na końce, lakier. Na fryzury krótkie: puder, wosk, lakier. I tyle.
Nie mieszaj dwóch produktów o utrwaleniu 5/5 w tej samej warstwie, bo efekt będzie sztywny i trudny do rozczesania. Mocne utrwalenie ma być jedno, reszta ma je wspierać.
Co kupić, jeśli zaczynasz od zera
Jeżeli miałabym wybrać dwa produkty na start, dobierałabym je po długości. Do krótkich włosów: wosk plus lakier. To pokrywa dziewięćdziesiąt procent sytuacji. Do długich: spray wielozadaniowy plus lakier, a serum dokładasz, jeśli końce się puszą.
Puder traktuj jako trzeci zakup, nie pierwszy, bo jest bardzo skuteczny, ale w wąskim zastosowaniu. Dziesięć gramów wystarcza na miesiące, jeśli używasz go tak, jak trzeba, czyli szczyptami.
I ostatnia rzecz z fotela: zanim kupisz kolejny produkt, sprawdź, czy dotychczasowy nakładałaś we właściwym miejscu i we właściwej ilości. W połowie przypadków problem nie leży w kosmetyku, tylko w technice.